Św. Cecylia z Rzymu

Najstarsze źródła i dawne teksty hagiograficzne wyróżniają się tym, że przekazują najciekawsze anegdoty i szczegółowe rysy duchowości opisywanych mężów i niewiast Bożych, notując niejednokrotnie dialogi, które nie pojawiają się we współczesnych popularnych opracowaniach. Z nich właśnie korzystał bizantyński hagiograf Symeon Metafrastes spisując żywot św. Cecylii, którego tekst, oprócz samych źródeł, posłużył księdzu Skardze przy opisie pięknej historii Cecylii i jej świętego małżonka Waleriana. O nawróceniu Waleriana opowiada ponadto bł. Jakub de Voragine, autor słynnego hagiograficznego dzieła Złota legenda (Legenda aurea) powstałego w XIII wieku.


Obywatelka rzymska Caecilia była córką pogańskiego patrycjusza, lecz poznawszy w młodym wieku światło prawdziwej wiary Chrystusowej nie tylko przyjęła je, lecz całym sercem oddała się źródłu tego światła, Synowi Bożemu Jezusowi Chrystusowi, ślubując mu dozgonną czystość i nie pragnąc innego oblubieńca poza Nim samym. Na szyi nosiła wypisany fragment Ewangelii i trwała w nieustannej bogomyślności, rozważając tajemnice życia, śmierci i zmartwychwstania Zbawiciela.


Pragnęła pozostać nieskalaną do końca życia, inna wszakże była wola rodziców. Zjawiskowo piękna Cecylia został została zaręczona z równie dobrze jak ona urodzonym młodzieńcem imieniem Walerian. Jakież było jej przerażenie, gdy dotarło do niej, iż ślub jest nieunikniony. Uciekała się w gorliwej modlitwie do pomocy świętych Aniołów i Apostołów Pańskich, a gdy w noc poślubną została z oblubieńcem sam na sam, szukała ostatniej deski ratunku, by uchronić ślubowaną Bogu czystość.


Wiedziała, że poganin nie zrozumie religijnych motywów jej postępowania, ale wtem przyszła jej do głowy natchniona myśl. Przyznała się do swojego ślubu i powiedziała, że jest przy niej anioł, który strzeże jej czystości. Młody oblubieniec z jednej strony zdumiał się, z drugiej jednak poczuł pewną obawę. Był gotów uszanować dziwne postanowienie swej urodziwej żony, postawił jedynie warunek, iż chce zobaczyć owego anioła, który miał być jej stróżem i obrońcą.


Dziewica odpowiedziała, że nie może on teraz zobaczyć anioła, ale zna człowieka, dzięki któremu będzie to możliwe. Poinstruowała zdziwionego, ale też coraz bardziej zainteresowanego męża, żeby udał się na Via Appia i poprosił żebraków, żeby zaprowadzili go do starca Urbana. Chodziło naturalnie o św. Urbana I, ówczesnego papieża, samego zwierzchnika Kościoła Chrystusowego.


Świątobliwy starzec, ukrywający się przed prześladowaniami pogańskiej władzy, przyjął niespodziewanego gościa początkowo ze zdumieniem, słysząc jego opowieść, lecz gdy pojął, że oto właśnie Opatrzność Boża skierowała do niego duszę tego człowieka, aby otworzyć dla niej zdrój przeczysty Wiary prawdziwej, padł na kolana i zwrócił się do Boga w następującej modlitwie: „Taka-li to służebnica Twoja, Cecylia, Panie Jezu mój, która jako pszczoła robotna miód do Kościoła Twego nosi? Tego młodzieńca jako lwa do swej łożnicy wzięła, a do mnie go jako baranka odesłała; by ten nie wierzył nauce jej, do mnie by tu nie przyszedł. Otwórzże do końca, Panie, serce jego, aby poznał Ciebie, Boga prawego, a zarzekł się czarta i uczynków jego”.


Pouczył Waleriana o podstawowych prawdach wiary i zapytał, czy wierzy on, iż tak jest. Oświecony łaską Bożą poganin odrzekł, iż nie może być inaczej. Wówczas Ojciec Święty udzielił mu chrztu i zapewnił, iż wróciwszy do domu, na pewno ujrzy anioła, którego chciał widzieć. Tak też się stało ku wielkiej radości obojga małżonków, którym ujawniający się anioł włożył na skronie korony z lilii i róż. Odtąd wiedli oni żywot prawdziwie święty, pełen duchowej radości i wspólnego nabożeństwa do Stwórcy i Odkupiciela.


Walerianowi udało się nawet nawrócić swego brata Tyburcjusza, który również zaangażował się w życie rzymskiej wspólnoty chrześcijańskiej. Obaj bracia grzebali ciała chrześcijan zamęczonych przez pogańskich Rzymian. Nie uszło to czujnym oczom prefekta cesarskiego Almachiusza, który skazał ich na śmierć, gdy nie chcieli wyrzec się wiary. Następnie została wezwana Cecylia. Również odmówiła nasypania w ogień kadzidła poświęconego bożkom i również została skazana na stracenie. Istnieją różne wersje jej męczeństwa – według jednych miała być najpierw przypalana żywym ogniem, a następnie ścięta toporem (co oznaczałoby celowe poniżenie rzymskiej obywatelki, której przysługiwało ścięcie mieczem), a według innych duszona w łaźni, a gdy to się nie udało, ścięta mieczem. W każdym razie oddała życie dla Chrystusa za panowania Aleksandra Sewera.


W 882 roku w Katakumbach św. Kaliksta odnaleziono nienaruszone ciało Cecylii i dokonano translacji do Bazyliki Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu, którą wzniesiono już w IV w. w miejscu, gdzie stał dom Świętej. Cecylia z Rzymu jest czczona jako patronka muzyków, ponieważ (jak się przypuszcza) grała na organach hydraulicznych lub harfie.

 

Kościół wspomina św. Cecylię 22 listopada.

 

Krypta św. Cecylii

 

W lewej ścianie w dole widnieje wielka wnęka, w której został umieszczony sarkofag z ciałem Cecylii, który znajdował się tam do 821 r., kiedy to papież św. Paschalis I polecił przenieść go na Zatybrze, do poświęconej jej bazyliki.

Umieszczona tam statua jest kopią słynnej rzeźby Stefana Maderna (1566-1636), wykonanej w 1599 r., kiedy dokonano rozpoznania zwłok. Zostały one znalezione w pozycji odzwierciedlonej przez rzeźbiarza. Maderno uwydatnił również ranę ciętą od miecza na szyi oraz ułożenie palców –  trzy wyprostowane u prawej ręki i jeden wyprostowany u lewej. Według tradycji, święta chciała wskazać na swoją wiarę w Boga Jednego i w Trójcy Jedynego.

Krypta była ozdobiona mozaikami i malowidłami. Z tych ostatnich przetrwały do dziś niektóre obrazy. Na lewej ścianie, obok miejsca pochówku męczennicy, u góry przedstawiona jest św. Cecylia w postawie orantki; poniżej, w małej niszy, znajduje się wizerunek Chrystusa „Pantokratora” (Wszechmogącego), który trzyma Ewangelię. Obok jest wizerunek św. Urbana, papieża i męczennika, współczesnego św. Cecylii, zjednoczonego w cierpieniu z męczennicą. W rozszerzeniu otworu okiennego widnieje krzyż między dwiema owieczkami oraz wizerunki męczenników Policama, Sebastiana i Kwiryna.